To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Ruch Społeczny Nie Dajmy Się
Ruch Społeczny NIE DAJMY SIĘ

Sprawiedliwość.Prawo.Sądy.Prawnicy. - skarga na adwokata

agatas - 2012-03-26, 14:30
Temat postu: skarga na adwokata
Witam,

Czy ktos z forumowiczow posiada i moglby udostepnic wzor skargi na adwokata lub pomoc w napisaniu takiego pisma? Lub moze polecic adwokata lub radce prawnego ktory podjalby sie takiej sprawy (chyba z tym bedzie ciezko). Jestem z okolic Warszawy.

jakubek12 - 2012-03-26, 15:48
Temat postu: Re: skarga na adwokata
agatas napisał/a:
Witam,

Czy ktos z forumowiczow posiada i moglby udostepnic wzor skargi na adwokata lub pomoc w napisaniu takiego pisma? Lub moze polecic adwokata lub radce prawnego ktory podjalby sie takiej sprawy (chyba z tym bedzie ciezko). Jestem z okolic Warszawy.


Jeżeli uważa Pan, że zachowanie adwokata prowadzącego Pańską sprawę nie było prawidłowe może Pan wnieść skargę do właściwej miejscowo izby adwokackiej. W skardze należy opisać zachowanie adwokata, które jest Pana zdaniem nieprawidłowe. Jeżeli izba adwokacka uzna, że skarga jest uzasadniona zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne przeciwko adwokatowi. kazda skarga jest indywidualna nie ma na to wzoru. :-)

flame - 2012-03-26, 16:07
Temat postu: Re: skarga na adwokata
agatas napisał/a:
Witam,
Czy ktos z forumowiczow posiada i moglby udostepnic wzor skargi na adwokata lub pomoc w napisaniu takiego pisma? Lub moze polecic adwokata lub radce prawnego ktory podjalby sie takiej sprawy (chyba z tym bedzie ciezko). Jestem z okolic Warszawy.

W tym przypadku obowiązuje solidarność korporacyjna. Musiałabyś wykazać wyjątkowo rażące naruszenie obowiązków zawodowych. Trudno coś doradzić, jeśli nie znamy problemu. Wiem z doświadczenia - sprawa p. Tadeusza Chołdy - że spór z adwokatem może potoczyć się bardzo drastycznie.

ina - 2012-03-26, 19:15

Agatas jest Kodeks Etyki Adwokackiej a w nim m.innymi:
Rozdz. I § 1 pkt.2 „ Naruszeniem godności zawodu adwokackiego jest takie postępowanie adwokata, które mogłoby go poniżyć w opinii publicznej lub poderwać zaufanie do zawodu”,
pkt.3. „ Obowiązkiem adwokata jest przestrzegać norm etycznych oraz strzec godności zawodu adwokackiego”
Rozdz. II § 8 „ Adwokat powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli i wiedzy, z należytą uczciwością, sumiennością i gorliwością”,
§ 11 „ Adwokatowi nie wolno świadomie podawać sądowi nieprawdziwych informacji”.
w rozdziale III.pkt.2 „ Nawet w razie niewłaściwego zachowania osób biorących udział w postępowaniu sądowym adwokat powinien wykazać się opanowaniem i taktem”.
Musisz poszukać w nim punkty, które w/g Ciebie naruszył adwokat.
To jedna z opcji.

agatas - 2012-03-26, 22:45
Temat postu: Re: skarga na adwokata
flame napisał/a:
W tym przypadku obowiązuje solidarność korporacyjna. Musiałabyś wykazać wyjątkowo rażące naruszenie obowiązków zawodowych. Trudno coś doradzić, jeśli nie znamy problemu. Wiem z doświadczenia - sprawa p. Tadeusza Chołdy - że spór z adwokatem może potoczyć się bardzo drastycznie.


Strach skarzyc... moze lepiej nic nie robic - tak wynika z Twojego postu, ale wydaje mi sie ze nie po to powstalo stowarzyszenie i to forum.
Doszlo do zaniedban ale na szczescie dla mojej sprawy nie razacych, poniewaz udalo mi sie zorientowac i w pore wymienilam adwokata. Jedyny problem to taki, iz ponioslam niestety koszta tego adwokata kotry zainkasowal pieniadze a kompletnie nic nie zrobil w sprawie. Choc wchodza w gre dosyc duze pieniadze mozna sprawe odpuscic ale nie wiem czy o to w zyciu chodzi zeby odpuscic osoba ktore zwyczajnie cie okradly.
Sprobuje najpierw skargi do okregowej z adnotacja do naczelnej, a pozniej sprawy cywilnej o zwrot zaliczki lub jej czesci. Czy moze macie jakies inne pomysly? Czy to dobra droga?

ina - 2012-03-26, 23:16

Nikt Cię nie ukarze za to, że napisałaś skargę na adwokata w słusznej sprawie. Jak OKA uzna, że masz rację i adwokat faktycznie naruszył Kodeks, to rozptrzą skargę i Cię powiadomią o tym.
Niedawno usłyszałam, że skarga na adwokata jest jego najlepszą reklamą. Ile w tym prawdy, nie wiem.

ina - 2012-03-27, 09:36

Pomiędzy adwokatem a lekarzem jest diametralna różnica. Wielu ludziom potrzebny jest adwokat, który " idzie po trupach" do celu , natomiast lekarz taki, który uzdrawia miimo otarcia się o śmierć.
flame - 2012-03-27, 10:04
Temat postu: Re: skarga na adwokata
agatas napisał/a:
Strach skarzyc... moze lepiej nic nie robic - tak wynika z Twojego postu, ale wydaje mi sie ze nie po to powstalo stowarzyszenie i to forum.
Doszlo do zaniedban ale na szczescie dla mojej sprawy nie razacych, poniewaz udalo mi sie zorientowac i w pore wymienilam adwokata. Jedyny problem to taki, iz ponioslam niestety koszta tego adwokata kotry zainkasowal pieniadze a kompletnie nic nie zrobil w sprawie. Choc wchodza w gre dosyc duze pieniadze mozna sprawe odpuscic ale nie wiem czy o to w zyciu chodzi zeby odpuscic osoba ktore zwyczajnie cie okradly.
Sprobuje najpierw skargi do okregowej z adnotacja do naczelnej, a pozniej sprawy cywilnej o zwrot zaliczki lub jej czesci. Czy moze macie jakies inne pomysly? Czy to dobra droga?

Nie zamierzałam ani straszyć, ani udzielać konkretnej odpowiedzi. Rozumiem, że czujesz się oszukana, ale nie możesz żądać porady nie precyzując problemu.
Punktem wyjścia do rozpoznania sprawy są zapisy umowy oraz to, czy uiściłaś zadatek, czy też zaliczkę.
Przyjmuję za pewnik, że wpłaciłaś zaliczkę, więc:
- nie jest ona wprost uregulowana w przepisach kc
- wynika z ogólnych przepisów o wykonywaniu umów wzajemnych - art. 487 kc § 2
- obowiązki odstępującego od umowy wzajemnej wynikają z dyspozycji art. 494 kc
- jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to zwracają one sobie wzajemne świadczenia, w tym także zaliczkę,
- jeśli umowę rozwiąże strona biorąca zaliczkę, jest ona zobowiązana do zwrotu pobranej zaliczki,
- jeśli umowę rozwiąże strona dająca zaliczkę, może ona domagać się jej zwrotu.

agatas - 2012-03-27, 10:51
Temat postu: Re: skarga na adwokata
Oczywiscie rozumiem ze to "straszenie" nie nalezy traktowac az tak bardzo powaznie ;)

Ogolnie sprawa wyglada tak: podpisalismy umowe na prowadzenie spraw z powodztwa X, za calkowita stawke Y zl, poniewaz pierwszy raz mialam stycznosc ze sprawami w sadzie i adwokatami wiec dalam sie podpuscic i wplacilam zaliczke - mam fakture na to. Adwokat podjal sie prowadzenia spraw: mial napisac zazalenie na umozenie sledztwa (zrobil to bo jeszcze wtedy kasy nie dostal), pozniej druga sprawa w prokuraturze (byl ze mna w kontakcie, wszystko wygladalo ok), w miedzyczasie pojawila sie trzecia sprawa ktora adwokat przyjal: na pierwsza rozprawe przyslal swojego aplikanta po czym praktycznie kontakt z jego strony zaczynal byc coraz mniejszy. O drugim terminie juz, biedny, zapomnial i po moim telefonie w dniu sprawy z pytaniem czy laskawie sie zjawi - szukal na gwalt po calej Polsce wolnego adwokata ktory zgodzilby sie przyjsc na sprawe, za ktorego na dodatek musialam zaplacic. Na pierwszej rozprawie zeznawalam i trzeba bylo w terminie zlozyc wnioski dowodowe - oczywiscie nie zostaly zlozone i to zablokowalo mi mozliwosc ich zlozenia w dalszym toku sprawy. Ponadto adwokat, po wyslaniu aplikanta, zostal zobligowany do uzupelnienia jakis oplat czy pelnomocnictwa (nie wiem dokladnie o co chodzi) i na drugiej sprawie dostal ostrzezenie od sedziego ze nie powinien tak robic i ze powinna zostac wyslana skarga (chyba) do rady adwokackiej. Mniej wiecej o to chodzilo. Przez niego musialam jeszcze raz skladac zeznania. Po tym popisie i zaplaconej prawie calej zaliczce adwokat przestal odbierac telefony a kontakt do dzis jest tylko jednostronny... a sprawy ktore są musialam powiezyc innemu adwokatowi poniewaz tamten nie wydaje sie zbyt godny zaufania.
To tak po krotce. Na szczescie nie zdazyl na tyle narobic mi klopotu bo w pore sie ogarnelam, ale niemniej co tu by nie mowic wyludzil pieniadze i "sluch o nim zaginal" ;)

flame - 2012-03-27, 14:15

agatas

- Cofnęłaś pełnomocnictwo?
- Wypowiedziałaś umowę uzasadniając powód wypowiedzenia?
- Wystąpiłaś z wnioskiem o zwrot zaliczki?

Powyższe czynności należało wykonać w formie pisemnej - złożyć bezpośrednio w kancelarii lub nadać listem poleconym za potw. odbioru.

Nie znam zapisów umowy. To od jej treści zależy dalsze postępowanie i sformułownie skargi. Sprawa z powództwa cywilnego jest ostatecznością. Uplączesz się w koszty - tym bardziej, jeśli wysokość przedmiotu sporu jest znaczna. Najpierw spróbuj załatwić to polubownie - jeśli nie osobiście to korespondencyjnie (koniecznie pisemnie!). W razie oporu - sprawa z powództwa cywilnego (koszty!) + skarga do ORA - w praktyce równie dobrze można ją wnieść bezpośrednio do kosza - cudów nie należy się spodziewać, chociaż konieczność udziału w postępowaniu dyscyplinarnym w charakterze obwinionego będzie dla adwokata pewną dolegliwością. W ostateczności można też poskarżyć się do RPO.

Pamiętaj, że:
- to zamknięte i silnie skonsolidowane środowisko;
- nie ma bezpośredniego związku pomiędzy postępowaniem dyscyplinarnym wobec adwokata/radcy/aplikanta, a prawem dochodzenia odszkodowania,
- jeśli zdecydujesz się na drogę postępowania cywilnego, to na Tobie ciąży obowiązek udowodnienia faktów, z których wywodzisz skutki prawne - dyspozycja art. 6 kc.

I rada na przyszłość: dajesz pełnomocnictwa adwokatowi z polecenia; takiemu, który kasę bierze po załatwionej sprawie i wystawia FV.

agatas - 2012-03-27, 22:40

[I rada na przyszłość: dajesz pełnomocnictwa adwokatowi z polecenia; takiemu, który kasę bierze po załatwionej sprawie i wystawia FV.[/quote]

Dzieki za rade, ale niestety ten adwokat byl z polecenia i to nie jednej osoby i tylko dlatego dostal kase i chyba to jest wlasnie najgorsze...

flame - 2012-03-28, 11:10

agatas napisał/a:
Dzieki za rade, ale niestety ten adwokat byl z polecenia i to nie jednej osoby i tylko dlatego dostal kase i chyba to jest wlasnie najgorsze...

Hmmm...może osoby, które go poleciły pomogą rozwiązać konflikt? Koniecznie wypowiedz umowę. Adwokat będzie kombinować jak nie zwrócić pobranej zaliczki. A może zreflektuje się pod groźbą wniesienia skargi do ORA i wykaże dobrą wolę? Bardzo trudno wypowiadać się w sprawie, w której nie znam szczegółów, tylko ogólniki :-/

asia39 - 2012-12-08, 14:36

Mój problem jest podobny potrzebując fachowej porady i pomocy prawnej udałam się do adwokata, pan mecenas spisal ze mną umowę pobral bardzo wysokie honorarium . Ja ze swojej strony udzielilam mu pelnomocnictw potrzebnych do reprezentowania mnie.
Pan mecenas nawet nie pofatygowal sie aby pełnomocnictwa, których mu udzieliłam przeslać do odpowiedniej instytucji -przed którą mial mnie reprezentować.
wielokrotnie mu o tym przypominałam byłam tego świadoma ponieważ pisma w sprawie były kierowane bezpośrednio do mnie co świadczylo że w/w pełnomocnictwa nie zostały dostarczone .Pan mecenas twierdził że to pomylka i że on podejmuje odpowiednie kroki w sprawie. Finalnie przez nie dopełnienie ciążacych na mnie obowiązków prawnych w sprawie zostało wszczęte przeciwko mnie postępowanie z kks, utraciłam możliwość odwolania od decyzji (poprzez nie zachowanie terminu), utraciłam możliwość korzystanie z instytucji rozłożenia na raty lub umożenia oraz mozliwości wstąpienia na drogę sądową
Dodam że nie wypełniałam ciążących na mnie obowiązków ponieważ pan mecenas zapewnial mnie że on zajmuje sie sprawą. Prośzę o radę czy istnieje jakaś możliwość aby Pan mecenas poniósł konsekwencje swojego zachowania

flame - 2012-12-21, 18:10

Nie ma cudownej rady.

Art. 64. ust. 1. ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz.U. z 1982 r. Nr 19, poz. 145) stanowi, iż radca prawny podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za zawinione, nienależyte wykonywanie zawodu radcy prawnego oraz za czyny sprzeczne ze ślubowaniem radcowskim lub z zasadami etyki radcy prawnego.

W razie naruszenia przez radcę (adwokata) zapisów w/w ustawy należy skierować wniosek do rzecznika odpowiedzialności dyscyplinarnej, który działa przy okręgowej izbie radców prawnych, a ten po rozpatrzeniu wniosku, o ile uzna za stosowane, skieruje sprawę do sądu dyscyplinarnego.

Roszczeń finansowych można dochodzić przed sądem cywilnym.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group